aborcja



Wyświetlono archiwalną wersję wątku "aborcja" z forum www.partiak.integrum.lub.pl/forum/





Strona 1 z 41, 2, 3, 4


Agnieszka247 - 2007-02-12, 19:04

Chyba zaczynamy ze złej strony. Państwo powinno walczyć o godne życie dziecka już narodzonego, wspierać rodziny czy samotnych rodziców, ułatwiać procedury adopcyjne, tworzyć jak najwięcej rodzin zastępczych, gwałt, ciąża nieletniej-jak najlepszą pomoc psychologa, rozwój domów samotnej matki- czy gdyby kobieta (i jej partner) wiedzieli, że mają za sobą wsparcie finansowe i jakiekolwiek inne, gdyby wiedzieli, że jeżeli nie są w stanie podołać obowiązkom rodzicielskim, dziecko od razu znajdzie kochającą rodzinę, która je bez żadnych problemów będzie mogła zaadoptować, będą się starać o tak ryzykowny i zagrażający zdrowiu kobiety zabieg jak aborcja?
Ja w swoim sumieniu nie mogę się pogodzić z aborcją, ale ponieważ mam takie a nie inne sumienie, nie mogę się zgodzić z obojętną, jeżeli nie okrutną polityką wobec rodzin. Powinniśmy zmienić to drugie, a w ten sposób problem pierwszy stopniowo sam przestanie istnieć.


jablko - 2007-02-13, 11:56

widnieje dopiero jako ostatni postulat programowy PPK.

OK, niech będzie i ostatni, ale dlaczegóż tak eufemistycznie.... Czyżby nawet i w PPK panowała tzw. poprawność polityczna... i nawet w tej partii kobieta nie mogła miec pewności odnośnie tej zrealizowania tej kwestii.

Nie wstydźcie się, nie bójcie i napiszszcie to wprost - Celem PPK jest doprowadzenie (wreszcie) do znowelizowania ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - poprzez zapewnienie kobietom prawa do przerywania ciąży na życzenie i ze względu na deklarowaną trudną sytuację materialną lub rodzinną.

Inaczej się do Was nie zapiszę ....

YarKoS - 2007-02-13, 11:59

Partia Kobiet uważa za konieczne:
1. Monitorowanie skutków działania ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - wprowadzenie precyzyjnych instrumentów badawczychdo corocznego rzetelnego sprawozdania z wykonania tej ustawy (edukacja seksualna, dostęp do legalnej aborcji tak by jej dostępność nie była uzależniona od odwoływania się do klauzuli sumienia)


jablko - 2007-02-13, 12:45


Partia Kobiet uważa za konieczne:
1. Monitorowanie skutków działania ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - wprowadzenie precyzyjnych instrumentów badawczych do corocznego rzetelnego sprawozdania z wykonania tej ustawy (edukacja seksualna, dostęp do legalnej aborcji tak by jej dostępność nie była uzależniona od odwoływania się do klauzuli sumienia)



No i czego to powyżej ma dowodzić ?

Klauzula sumienia to zupełnie coś innego. Jaki ma ona związek z poszerzeniem prawa dostępu do legalnej aborcji na przypadki trudnej sytuacji materialnej lub osobistej kobiety ?

Klauzula sumienia dotyczy lekarza. I może być realizowana nawet w aktualnych (okrojonych do minimum) przypadkach prawa do wykonywania legalnej aborcji.

Mi chodzi jenak o zapisanie w programie partii dążenia do poszerzenia zakresu legalnej aborcji na przypadki trudnej sytuacji materialnej i osobistej kobiety.


Agnieszka247 - 2007-02-13, 14:10

pamiętajmy jednak, że aborcja to jest środek skrajny, nie powinien być nadużywany. przede wszystkim jest to zabieg niebezpieczny, łatwo o powikłania: co jeżeli sytuacja kobiety ulegnie poprawie, a wtedy się okaże że nie może mieć już więcej dzieci?
nie lepiej całą energię włożyć w tworzenie rodzin zastępczych, ułatwianie procesu adopcyjnego, ułatwianie startu w życie kobietom w trudnej sytuacji? zdaję sobie sprawę iż jest to trudniejsze, jednak możliwe. dokształcajmy społeczeństwo w temacie antykoncepcji, ułatwmy wizyty u lekarza, a samych lekarzy zasłaniających się sumieniem nawet w sprawach antykoncepcji sprawdzajmy w ich prywatnych gabinetach (już znane były przypadki gdy lekarz odmawiał aborcji ze względu na sumienie i podawał adres prywatnego gabinetu kolegi, a ów kolega postępował podobnie). lekarz państwowy ma realizować zalecenia państwa, a jak nie chce niech otwiera prywatny gabinet, księgowy trzyma ustalonych przepisów, policjant karze za takie a nie inne przestępstwo drogowe- każdy się trzyma z góry ustalonych zasad, więc niech i tu do diaska tak będzie.
co do samego zabiegu- jest wiele dróg mogących wieść ku innym rozwiązaniom. złamaną rękę można odciąć, ale i można złożyć.
tyle się narzeka, że nic się nie mówi o obronie dzieci już narodzonych, może pora się tym zająć? wątpię aby kobieta mająca wybór, zdecydowała się na zabieg. problem w tym, że jak dotąd takich wyborów nie ma. może czas się skupić na tej dyskusji?

(wiem że się powtarzam, ale jednak to trochę gorący temat )

YarKoS - 2007-02-13, 14:19

jablko, powiem ci tak: z całym szacunkiem dla innych ludzi, nikt nie ma obowiązku wszystkim robić dobrze. Chciałaś wiedzieć co PK ma do powiedzenia o aborcji - zacytowałem Ci fragment Deklaracji Programowej. Po przeniesieniu tejże deklaracji do pliku tekstowego miała ona 11 stron. Z czego tylko kilka linijek poświęcono aborcji. I jestem gorącym zwolennikiem pozostawienia tej proporcji.
jablko - 2007-02-13, 16:14

Do Jarkos oraz Agnieszka 247

Czyli rozumiem, że PPK (aktualny tymczasowy jej zarzad) jest za pozostawieniem obowiązującej ustawy aborcyjnej (konkretnie przypadków dopuszczających abrocję) w niezmienionym kształcie ??!!

YarKoS - 2007-02-13, 17:39

Na chwilę obecną jest to całkiem niezła ustawa. Na polskie warunki, możliwości, społeczeństwo etc. Nie wiem, jak zarząd, nie jestem w zarządzie, ale ja bym na razie tej ustawy nie dotykał. Są naprawdę rzeczy ważniejsze.
jablko - 2007-02-13, 17:47

Na chwilę obecną jest to całkiem niezła ustawa. Na polskie warunki, możliwości, społeczeństwo etc. Nie wiem, jak zarząd, nie jestem w zarządzie, ale ja bym na razie tej ustawy nie dotykał. Są naprawdę rzeczy ważniejsze.


No cóż. Ja uważam, że wręcz przeciwnie.

Na polskie warunki (skrajna bieda lub/i niska wiedza o metodach zapobiegania ciąży wśród tych najuboższych lub/i patologicznych rodzin) uważam, że jest to fatalna ustawa i należy ją jak najszybciej ruszyć.

Ale to pewnie dlatego, że JA akurat jestem kobietą....

Hmmm. Muszę się więc dostać jak najszybciej do zarządu

YarKoS - 2007-02-13, 17:50

Nie wiem, czy zezwolenie na aborcję w każdym możliwym wypadku przyczyni się do poprawy sytuacji materialnej. Doprawdy, mam wielkie wątpliwości. Podobno pan Borowski ma doskonały pomysł na zmianę ustawy aborcyjnej...
A traktowanie aborcji jako środka antykoncepcyjnego jest, prosze o wybaczenie, głupotą do kwadratu. Prezerwatywa wychodzi taniej i dla Pani i dla budżetu, gdyby państwo miało je rozdawać gratis. A że myśleć trzeba przed a nie po, to już zupełnie inna sprawa. Czasem najlepszym środkiem jest szklanka wody.

Agnieszka247 - 2007-02-13, 17:52

do jabłko- jak dotąd jesteśmy na poziomie osobistych opinii, co ma piernik do wiatraka? do różnych postulatów dochodzi się drogą dialogu, a ten jest możliwy wtedy, gdy każdy wymienia swoje opinie i swoje racje. kto ci powiedział że wypowiadam się w imieniu partii? przedstawiam tę stronę medalu o której politycy nawet się nie są w stanie zająknąć.
szkoda że ciebie interesuje tylko kwestia możliwości skrobania, a nie szerokiego programu zapobiegania- doczytaj sobie wypowiedź Hanny Samson i zastanów się nad paroma punktami, bo mnie już się powtarzać nie chce.
jeżeli zostanie poprawiona sytuacja materialna rodzin- nie będzie problemu z aborcją ze względów socjalnych, poprawimy bezpieczeństwo- spadnie ilość ciąż pochodzących z gwałtów, zostanie pogłębiona edukacja seksualna- będzie mniej ciąż nieletnich, zwiększone nakłady na profilaktykę przed ciążową- więcej kobiet będzie świadoma zagrożeń jakie może nieść dla nie ciąża, i kobieta której będzie grozić oślepnięcie będzie się odpowiednio zabezpieczać, rozwinąć diagnostykę prenatalną- więcej schorzeń będzie leczonych już w trakcie życia płodowego itd itp. jeżeli takie kroki zostaną przedsięwzięte to obecna ustawa może okazać się wystarczająca.

co ty proponujesz? wolny dostęp do aborcji- fajnie, ale nie sądzisz że bardziej tragiczne są jej powody? bieda, niedouczenie idące w parę z zabobonem, brak bezpieczeństwa i bezkarność sprawców, brak realnej pomocy medycznej? dlaczego nie zabrać się za te zmory?

ustosunkuj się do tej części mojej wypowiedzi pamiętając, że jest to moja opinia. (nie wiem czy czytasz bez zrozumienia, ale zaręczam, że nigdzie nie pisałam iż mój punkt widzenia jest oficjalnym stanowiskiem partii. )

jablko - 2007-02-13, 18:08


szkoda że ciebie interesuje tylko kwestia możliwości skrobania, a nie szerokiego programu zapobiegania- doczytaj sobie wypowiedź Hanny Samson i zastanów się nad paroma punktami, bo mnie już się powtarzać nie chce.
jeżeli zostanie poprawiona sytuacja materialna rodzin- nie będzie problemu z aborcją ze względów socjalnych, poprawimy bezpieczeństwo- spadnie ilość ciąż pochodzących z gwałtów, zostanie pogłębiona edukacja seksualna- będzie mniej ciąż nieletnich, zwiększone nakłady na profilaktykę przed ciążową- więcej kobiet będzie świadoma zagrożeń jakie może nieść dla nie ciąża, i kobieta której będzie grozić oślepnięcie będzie się odpowiednio zabezpieczać, rozwinąć diagnostykę prenatalną- więcej schorzeń będzie leczonych już w trakcie życia płodowego itd itp. jeżeli takie kroki zostaną przedsięwzięte to obecna ustawa może okazać się wystarczająca.

co ty proponujesz? wolny dostęp do aborcji- fajnie, ale nie sądzisz że bardziej tragiczne są jej powody? bieda, niedouczenie idące w parę z zabobonem, brak bezpieczeństwa i bezkarność sprawców, brak realnej pomocy medycznej? dlaczego nie zabrać się za te zmory?


Z podkreśleniem boldem zgadzam się. Nie pisałam o tym bo dla mnie to jest oczywiste. Myślałam, że to jest jasne. Aczkolwiek zastrzegam, że moim zdaniem prawo do aborcji w przeze mnie podawanym zakresie - nawet w bogatszym niż nasze społeczeństwie i tak powinno być.
Nigdzie nie napisałam, że tylko aborcja mnie interesuje, więc trochę nadinterpretowałaś moje posty.

Chodzi mi tylko o to, że gdy płoną lasy, najpierw ratuje się wartości najcenniejsze i środkami najprostszymi.

Tu takimi wartościami są DZIECI, które po przymusowym urodzeniu, wychowywane są w urągających człowieczeństwu warunkach rodzinnych lub też w podobnych - zapewnianych im w polskich domach dziecka. Albo są nawet pozbawione w/w "luksusów" i są usuwane w podziemiu aborcyjnym lub ... marynowane w beczkach po kapuście.

Rozszerzenie możliwości aborcji niewiele nie kosztuje, jest stosunkowo łatwe i..... wyczekiwane przez większość rozsądnych i nie obłudnych kobiet i mężczysn.

Oczekuję szczerości i jasności w tej kwestii od PPK. Tylko tyle i aż tyle. Od tego uzależniam swoje członkowstwo.

inuk.amarok - 2007-02-13, 18:36

aborcji mówię stanowcze NIE! jedynym wyjątkiem jest uszkodzenie płodu lub zagrożenie życia matki... gwałt i inne postulaty zwolenników aborcji to nie powód, aby usuwać ciążę!!! dlaczego??? ponieważ musimy zaoferować coś więcej zgwałconej kobiecie niż kolejne cierpienie i usuwanie dziecka... niech je urodzi i albo je pokocha albo odda do rodziny zastępczej :] poza tym jak pokazują wybory aborcja jest nieskuteczna, ponieważ wyskrobano nie tych co trzeba :]
YarKoS - 2007-02-13, 18:41

mhm. niech mu potem matka powie "urodziłes/as się z gwałtu. nie chciałam cie. nie obchodzisz mnie", niech dostanie potem 40 zlotych na kredki. no i 1000 becikowego. ale zaszaleje.
inuk.amarok - 2007-02-13, 18:46

czytaj co piszę uważniej proszę... albo pokocha albo odda do adopcji... poza tym gdyby taka matka się trafiła, to gwarantuje Ci że po wzięciu becikowego i tak oddała by dziecko do adopcji, a więc nie ma się czym martwić :] kobiety raczej nie wychowują niekochany dzieci... brzmi drastycznie, ale cóż... adopcja to najlepsze wyjście dla takich dzieci i ich matek :]
Grzesiek1972 - 2007-02-13, 18:56

Z zupełnej ciekawości zapytam, czy gwałcicielowi należy zagwarantować kontakt z jego dzieckiem, czy takie dziecko będzie dziedziczyć po gwałcicielu i czy zgodnie z zapisami Kodeksu Cywilnego gwałciciel będzie mógł domagać się alimentów od takiego dziecka jeżeli nie będzie miał środków na swoje utrzymanie, tak jak ma to miejsce teraz wobec rodzica nie gwałciciela? Czy może zgwałcone kobiety powinny zawierać związek małżeński z gwałcicielem, by dziecko nie wychowywało się w niepełnej rodzinie?
jablko - 2007-02-13, 18:58

albo pokocha albo odda do adopcji...



Po pierwsze: Dziecko to nie "coś" co można ODDAć do adopcji. Oddać to można konia na rzeź.
Po drugie: ja nie chcę być w ciąży przez 9 miesięcy i służyć jako inkubator genów gwałciciela.
PO trzecie: Rodzin zastępczych nigdy nie wystarczy dla wszystkich niechcianych a urodzonych ciąż.

inuk.amarok - 2007-02-13, 19:00

Z zupełnej ciekawości zapytam, czy gwałcicielowi należy zagwarantować kontakt z jego dzieckiem, czy takie dziecko będzie dziedziczyć po gwałcicielu i czy zgodnie z zapisami Kodeksu Cywilnego gwałciciel będzie mógł domagać się alimentów od takiego dziecka jeżeli nie będzie miał środków na swoje utrzymanie, tak jak ma to miejsce teraz wobec rodzica nie gwałciciela? Czy może zgwałcone kobiety powinny zawierać związek małżeński z gwałcicielem, by dziecko nie wychowywało się w niepełnej rodzinie?



oczywiście piszesz głupoty zadając takie pytania :] kara dla gwałciciela (jak i każdego przestępcy poważnego) jest oczywista i o żadnych przywilejach dla niego nie ma tu mowy... najlepiej jakiś obóz pracy przymusowej, żeby nie żył na Nasz koszt i za Nasze pieniądze :]

[ Dodano: 2007-02-13, 19:03 ]

YarKoS - 2007-02-13, 19:03

oj dziecko dziecko, gwałciciela nie chcesz utrzymywac, a dziecko gwałciciela chcesz? coś cie ten Korwin-Mikke nie wyedukował
Grzesiek1972 - 2007-02-13, 19:03

A gdzie widzisz mądrość w tym co Ty piszesz? Ja pytałem... grzecznie pytałem
inuk.amarok - 2007-02-13, 19:04

co Ci zawiniło dziecko ??? ja nikogo nie chce utrzymywać :] czytaj ze zrozumieniem... poza tym nie jestem zwolennikiem Pana Muchy :]

[ Dodano: 2007-02-13, 19:05 ]

Grzesiek1972 - 2007-02-13, 19:08

Czy dziecko gwałciciela, jest dzieckiem gwałciciela? Czy gwałciciel może powiedzieć: "To jest moje dziecko!". A takie dziecko, czy może do kogoś takiego powiedzieć "TATO". Chciałbyś mieć takiego tatę?
inuk.amarok - 2007-02-13, 19:13

Czy dziecko gwałciciela, jest dzieckiem gwałciciela? Czy gwałciciel może powiedzieć: "To jest moje dziecko!". A takie dziecko, czy może do kogoś takiego powiedzieć "TATO". Chciałbyś mieć takiego tatę?



nie absolutnie :] jeżeli matka zechce je wychowywać sama czy z innym pratnerem to logiczne że będzie to tylko jej/ich dziecko a gwałciciel zarabiając w przymusowym obozie pracy za jedzenie i prawo do życia i pracy będzie wspierał i budżet państwa, a co za tym idzie i ewentualnie skrzywdzone kobiety wspierając państwowe zapomogi swoją przymusową pracą :] jeżeli dziecko zostanie adoptowane to wiadomo że wychowuje je rodzina adopcyjna i to ona ustala czy takie dziecko oświecić czy też nie (matka zresztą też jeżeli dziecko zostanie przy bilogicznej matce), a to do kogo dziecko będzie mówiło tato jest jego prywatną sprawą :]

Grzesiek1972 - 2007-02-13, 19:17

Czy dawać gwałcicielowi prawną opiekę - nad jego instynktem rozmnażania i przekazywania swoich genów, to chcesz zagwarantować? "Żadna mnie nie chce, nie mogę mieć dzieci" - to zgwałcę sobie kilka kobiet - przetrzymam je w piwnicy, aż zaciążą - potem pojadę na komisariat zgłoszę, że są w ciąży. Odsiedzę 10 lat i jak wyjdę będę miał już odchowane dzieci. Czy o to Ci chodzi?
Agnieszka247 - 2007-02-13, 19:18

do grzegorz: gdzieś doczytałam, że większość gwałtów ma miejsce w rodzinie, a nie w ciemnym zaułku. tak więc masz pewne szanse aby samemu sobie odpowiedzieć na to pytanie.

taka rozmowa nie ma najmniejszego sensu. no dobra, poddaję się: gwałciciel ma prawo do bycia ojcem, dziecko żyje w sierocińcu z jego nazwiskiem, a kobietę najlepiej zabić, bo dała się zhańbić.

mam nadzieję, że jest to wystarczająco 'inteligentna' odpowiedź na twoje zaczepki.

w tym kraju dochodzi do sporej ilości gwałtów, nie wszystkie kobiety decydują się na aborcję. kiedyś czytałam relację kobiety, która była w takiej sytuacji. urodziła, jej mąż dziecko przyjął jak swoje wychodząc z założenia, że co winna i żona i dziecko.

inuk.amarok - 2007-02-13, 19:20

Czy dawać gwałcicielowi prawną opiekę - nad jego instynktem rozmnażania i przekazywania swoich genów, to chcesz zagwarantować? "Żadna mnie nie chce, nie mogę mieć dzieci" - to zgwałcę sobie kilka kobiet - przetrzymam je w piwnicy, aż zaciążą - potem pojadę na komisariat zgłoszę, że są w ciąży. Odsiedzę 10 lat i jak wyjdę będę miał już odchowane dzieci. Czy o to Ci chodzi?



prawną opiekę tzn ??? o czym Ty wogóle piszesz chłopie a kto wogóle powiedział żeby gwałciciela wypuszczać z obozu pracy ??? poza tym nie mam nic przeciwko kastracji gwałcicieli :] i ewentualny nadzór po ewentualnym wypuszczeniu (ach te prawa człowieka no nie :] ) wytumacz mi jaki cel miałą powyższa wypowiedź Twoja bo uznaję ją za raczej mało przemyślaną i zarazem próbę wsadzenia mi nie moich słów i przekonan do ust :] pozdr

Grzesiek1972 - 2007-02-13, 19:21

Mianowałeś się liberałem, jednak gdzieś "zgubiłeś" wolność tych zgwałconych kobiet.
inuk.amarok - 2007-02-13, 19:22

Mianowałeś się liberałem, jednak gdzieś "zgubiłeś" wolność tych zgwałconych kobiet.



liberalizm w gospodarce
konserwatyzm w życiu

rozumiesz :> ???

YarKoS - 2007-02-13, 19:22

Grzesiek, bo wolność kobiet nie mieści się w pojęciu "konserwatywny"
Agnieszka247 - 2007-02-13, 19:23

ja nie chcę być w ciąży przez 9 miesięcy i służyć jako inkubator genów gwałciciela.



masz rację, w niektórych przypadkach aborcja jest wskazana. po co dziecku inkubator zamiast matki...

jestem matką, w życiu by mi do głowy nie przyszło nie przyjąć dziecka, nawet jeżeli byłby to efekt gwałtu. bo to nie tylko geny gwałciciela, ale i moje (jeżeli już patrzymy na to z biologicznego punktu widzenia sensu stricte) po drugie jestem człowiekiem, wierzę w to, że dlatego dominuje nad zwierzętami, gdyż ma rozwinięty nie tylko mózg (bo pod tym względem doganiają nas nie tylko szympansy ale i delfiny) ale i duszę czy jak ktoś woli rozwinięte życie wewnętrzne. dzięki temu pewne wybory są prostsze.

inuk.amarok - 2007-02-13, 19:24

Grzesiek, bo wolność kobiet nie mieści się w pojęciu "konserwatywny"



buaha ja nie mam nic do wolności kobiet :] absolutnie :] ale jeżeli wolnością nazywacie zabijanie dzieci zgwałconych matek tylko dlatego, że nie potrafimy pomóc tym matkom w inny sposób niż skrobanie to cóż... powodzenia!!! :]

anty'k - 2007-02-13, 19:25

A zabijanie matek tych dzieci to już jest wolność???
Grzesiek1972 - 2007-02-13, 19:25

Zapraszałeś mnie do uważnego przeczytania swoich tekstów, odwzajemniam Ci takie samo zaproszenie. Czy zastanawiałeś się dlaczego występuje zjawisko gwałtu? Co gwałt ma na celu?
inuk.amarok - 2007-02-13, 19:26

A zabiajnie matek tych dzieci to już jest wolność???



o czym Ty mówisz człowieku ???

[ Dodano: 2007-02-13, 19:27 ]

Grzesiek1972 - 2007-02-13, 19:28

Wystarczy, że bedziesz liberalny w życiu, gospodarka jest jego częścią.

[ Dodano: 2007-02-13, 19:31 ]

anty'k - 2007-02-13, 19:31


YarKoS - 2007-02-13, 19:31

I tak chłopy się kłóca o zgwałconą babę. I o to co ona czuje po gwałcie i czy chce wychowywac to dziecko i czy czuje do niego obrzydzenie. Na tym się zasadza sedno konserwatywnego liberalizmu. Jo wim lepij co mojo baba kce!
Grzesiek1972 - 2007-02-13, 19:34

Ten temat dotyczy naszych żon, kochanek, córek, matek... To dla mnie ważne co się z nimi dzieje i co się z nimi stanie.

Pytałem Yarkos - nie spotkałem jeszcze kobiety, która by chciała mieć dziecko z gwałtu. Znasz takie?

YarKoS - 2007-02-13, 19:35

To nie prościej je zapytać?
Grzesiek1972 - 2007-02-13, 19:39

Jeśli ktoś jest bardziej zainteresowany tematem gwałtów - niech przeczyta jakąś pozycję z socjobiologii np. "Wojny plemników". Czy ktoś pamięta autora?
Przepraszam, na razie kończę. Idę do swojej niezgwałconej żony, by bawić się ze swoją córeczką, która nie jest efektem gwałtu.

Grzesiek

jablko - 2007-02-13, 20:56


wojciechowska_j - 2007-02-13, 21:18

Nie wolno sprowadzać aborcji do czynności łatwej i niekosztownej .... chyba nie tędy droga. Jestem ostrożna z wygłaszaniem jednoznacznych opinii i wcale nie dla politycznej poprawności, ale próby i chęci zrozumienia problemu. Sama mam dwoje dzieci, które są konsekwencją dojrzałych decyzji (dodam, pomimo wczesnego macierzyństwa). Nie wiem, czy w przypadku gwałtu zdecydowałabym się na aborcję - może w tej kwestii należy zostawić "uchylone drzwi" podobnie jak z zagrożeniem życia kobiety czy poważną chorobą genetyczną dziecka.

Myślę, że do podejmowania decyzji w tej kwestii trzeba jeszcze dojrzeć, zagłębić się w jego przeróżne aspekty, w końcu mówimy o życiu....

Maddalena - 2007-02-13, 21:48

Przeczytałam cały czat o aborcji i wydaje mi się, że niektórzy nie chcą lub nie potrafią zrozumieć o co chodzi przeciwnikom aborcji. Tu nie chodzi o ochronę gwałcicieli, o przyznanie im praw, ani o to, że kobieta z radością ma przyjąć fakt, iż została zgwałcona. Chodzi o to, że trzeba każdemu dać szansę. Szansę na życie.

Pytacie jak będzie się czuło dziecko, wiedząc, że jest z gwałtu i żyje z rodziną zastępczą. No, cóż, możemy przyjąć, że je ten fakt nie ucieszy. A więc lepiej jest je zabić, póki małe, aby oszczędzić tych nieprzyjemności...?

Kolejną kwestią poruszaną przez was jest wolność kobiety, prawo do wyboru z kim i kiedy ma mieć dzieci. Ja też jestem kobietą i chciałabym mieć dzieci z tym mężczyzną, którego kocham. ALE NIE UWAżAM, żE WOLNOŚCIĄ JEST PRAWO DO SZKODZENIA INNYM LUB CO GORSZA ODBIERANIA IM żYCIA. Popatrzcie, co mówicie: dajmy kobietom prawo do zabijania w imię wolności! Że, gwałciciel też zaszkodził? Oczywiście, ale pamiętajcie, że gwałt jest patologią! Nie chodzi tu o to, aby tę patologię zaakceptować, ale co zrobić z jej skutkami. A na pewno nie jest dobrym rozwiązaniem tworzenie kolejnej patologii, poprzez zalegalizowanie zabijania. PŁÓD TO TEŻ JUŻ CZŁOWIEK.

Jeśli chodzi o sytuację, w której ciąża zagraża życiu matki, to uważam, że kobieta powinna rozstrzygnąć. Nigdy nie potępiłabym nikogo, kto się boi śmierci i stara się jej uniknąć. Lecz tym bardziej podziwiam matki, które decydują się na donoszenie ciąży, choć to zagraża ich życiu i zdrowiu. A są takie. To są trudne wybory, bo chodzi o dwa życia. A nic nie ma większej wartości niż życie. Jeśli zaś wybór ma się dokonać pomiędzy życiem i czymkolwiek innym, to mówię NIE.

chwilka - 2007-02-13, 21:49

Proszę Państwa...tak się zastanawiam. Wszyscy żarliwie dyskutują na temat aborcji, czy są za, czy przeciw.
Jak sądzę sprawa jest o wiele prostsza.
Chodzi o polskie prawo i o pewną możliwość podejmowania decyzji.
To jest tak, jak na przykład z prawem jazdy ....lubię jeździć samochodem, to idę na kurs i dostaję możliwość prowadzenia pojazdu. Ktoś inny nie chce, to nie idzie.
To jest tak, jak z paleniem papierosów ....lubię się truć, to palę, ale inni nie muszą tego robić.
Być może powyższe przykłady nie są najszczęśliwsze, ale chyba rozumiecie o co mi chodzi. Niech każdy decyduje za siebie, ale nie może być tak, że odgórnie zabiera się poprostu prawo do wyboru.
Pozdrawiam.

YarKoS - 2007-02-13, 21:52

I dlatego właśnie aborcja nie jest naczelnym celem PK wypisanym krwią matek na sztandarze. Zbyt dużo wywołuje emocji, zbyt wiele dokonuje podziałów i są rzeczy ważniejsze dla kobiet. Same mi powiedziały, że są rzeczy ważniejsze. To jest świetny temat, żeby sie pokłócić. Doskonały wręcz. Zatem może zamiast po polsku zachęcać do kłótni, po ludzku rozmawiajmy o tym, co zachęca do zgody.
jablko - 2007-02-13, 22:22

Ależ dopóki jest tak, że dzieci rodzą się z łona kobiet (z ich krwi i kości) a nie z butli, ciała mężczyzny albo innego inkubatora (kto wie, może będzie w przyszłości możliwe wychowywanie embrionów w probówkach lub wszczepianie embrionów mężczynom albo małpom w celu tzw. donoszenia !!!)

tak długo kobieta musi mieć prawo wyboru i podjęcia decyzji o dokonaniu aborcji zygoty. To jest bowiem również JEJ zdrowie i żYCIE. NIE TYLKO żYCIE DIECKA.

Od partii kobiet oczekuję właśnie odwagi podjęcia "tego tematu". Jeżeli PPK stchórzy i będzie się zajmować innymi sprawami dotyczącymi kobiet (również ważnymi - nie przeczę) nie będzie się niczym różnić od wielu partii istniejących na arenie politycznej, a jej żywot oceniam na maksimum dwa lata.

niezależna - 2007-02-13, 23:42

Jablko nie martw się nie jesteś osamotniona, ja także jestem za aborcją na życzenie kobiety w trudnej sytuacji materialnej na obecny stan życia w Polsce. Co prawda, realnie patrząc, jest to jeszcze daleka droga w tym kraju do osiągnięcia takich zmian w prawie. Jeżeli nie będzie tego chciała dokonać Partia Kobiet, to poczekam na prawdziwą socjaldemokrację, może się doczekam! Obecna SLD i Borowski przedstawiają stan opłakany i tchórzliwy ( byli u władzy i co zrobili?). A może doczekam się właściwej edukacji dzieci i młodzieży w tym zakresie prowadzonej przez fachowych lekarzy seksuologów i pedagogów w szkołach, począwszy od małego dziecka w przedszkolu. Może doczekam się refundacji i dostępu do tanich środków antykoncepcyjnych oraz refundacji częściowej in vitro. Może doczekam się prawa do samostanowienia i prawa wyboru kobiety do tego, co sama będzie uważała za słuszne dla jej życia i godności. Może doczekam prawa do możliwości planowania rodziny według własnych kryteriów i w zgodzie z własnym sumieniem. To kobieta będzie płacić zdrowiem psychicznym i fizycznym za swój wybór, a na pewno żaden polityk, psychiatra ani ksiądz jej w tym nie pomoże. Ja chcę po prostu konstytucyjnego prawa do wolności wyboru i samostanowienia.Dlatego będę czekać na właściwą Partię, która to zrozumie, ale i spełni obietnice wyborcze.
Agnieszka247 - 2007-02-14, 10:42

jabłko- po raz ostatni: to jest forum! na forum każdy prezentuje SWOJA OPINIE. Jeżeli chcesz poznać program partii, to wejdź na stronę główną i sobie poczytaj. Od tego uzależniaj swoje decyzje, a nie od mojego zdania. Dla niektórych aborcja jest lekiem na każde zło, dla innych aborcja jest efektem zła, które należy zwalczać. Zauważ, że w krajach w których aborcja nie jest objęta takimi restrykcjami, jednocześnie uruchamia się takie mechanizmy, które powodują, że w nich aborcji jest mniej niż w naszym kraju. Czy nie należy do tego dążyć?

Postulaty Deklaracja programowa

albo najlepiej napisz od razu do założycieli partii, tutaj jest forum aby pisać co się myśli na dany temat.

Grzesiek1972 - 2007-02-14, 11:12

Ludzie tak rozmaicie rozumieją terminy:
-człowiek
-życie
-miłość
-wolność...
Często sami sobie nie potrafimy powiedzieć co te terminy dla nas znaczą. A zobaczcie z jaką lubością nurzamy się w sporach uznając, że "tylko moja racja jest bardziej..." (ze mną nie jest inaczej)
Wiesz(?) Yarkos, masz chłopie rację - to są rozprawy na temat gustów, na temat mody, na temat tego czego nie wiemy i tego co nam się wydaje...
A jesteśmy tak zapamiętali w tych dyskusjach, że zapomnieliśmy o innych rzeczach, sprawach i "siedzimy w tej naszej Polsce boso (ale w ostrogach )w lnianych koszulach na progu pokrytej strzechą chaty i dyskutujemy... Czasem tylko przelatujący samolot lub komornik przypomni nam, że nie samą aborcją żyje człowiek."
Dyskutujmy a jakże, ale nie tylko dyskutujmy.

PS
To co piękne posiada proporcje - (może to juz ktoś powiedział)przyszło mi to teraz do głowy.

Może kiedyś powiem to szczerze : "Polska to piękny kraj!!!" Może będę z tego dumny? Chciałbym...

czarnygrubykot - 2007-02-14, 17:30

adopcja to najlepsze wyjście dla takich dzieci i ich matek :]



ciekawe. to co robią tysiące dzieci w bidulach??
a druga kwestia: dlaczego ktos ma decydować czy JA urodze dziecko czy nie???

mimoi - 2007-02-14, 17:41


Grzesiek1972 - 2007-02-14, 22:04

Można i tak:

http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=7631

joanna - 2007-02-14, 22:40

nie ma w górze głowy bóg
nie ma w dole boga nóg
a co w środku boga bogiem
to za bogiem jego wrogiem
ola boga ola boga nie ma... itd
coś mogłam przekręcić ?
Matko , oprzytomnijmy , polityka to nie miejsce na katechizację .
Kobiety zastanówmy się , dlaczego mężczyżni , którzy przekroczyli seksualne tabu , wywalczyli wolny seks , bez zobowiązań , bez odpowiedzialności , na dodatek ta krajowa reprezentacja [ pis, lpr, samoobrona] daleka jest od wzorca cnoty , chce nas ubezwłasnowolnić . Nie popadajmy w spory światopoglądowe , są to sprawy sumienia ,każdy ma swój wymiar heroizmu , nie wolno go nikomu narzucać .
Jesteśmy obiektem manipulacji , czy nie potrafimy się przed tym obronić ?

marzen7 - 2007-02-15, 00:28

"Jesteśmy obiektem manipulacji , czy nie potrafimy się przed tym obronić ?"

dobre pytanie ;] za duzo gadamy i narzekamy a zycie jest przeciez w naszych rekach. dlaczego politycy maja decydowac o naszym zdrowiu radosci itp. to nie ich zycie maja to w glebokim powazaniu.

dobrze ze powstala ta partia bo w koncu moze zaczniemy dzialac a nie uzalac sie nad soba.
bo w efekcie staniemy sie ofiarami naszej bezradnosci...

Grzegorz - 2007-02-15, 21:25


Blanka R-W - 2007-02-16, 11:45

Grzegorzu

mie zgadzam sie z Toba. Oczywiscie zalegalizowana dobrowolna aborcja nie wpłynie na decyzje osób, które chcąn mieć dzieci. Wyadaje mi sie jednak, że stałaby sie pewnego rodzaju usprawiedliwieniem pewnej, hmmm nieodpowiedzialnosci za swoje i cudze życie. Obawiam sie, że przez wiele osób traktowana byłaby jako pewnego rodzaju środek antykoncepcyjny. A tych ci u nas dostatek. Proponuje kożystanie z dostepnych na rynku a problem niechcianej ciąży i dylematów aborcyjnych zniknie. Oczywiście nie chodzi mi tu o przypadki dozwolone w ustawie. Mysle ze jest ona dobra w takm brzmieniu w jakim obowiązuje.

Grzegorz - 2007-02-16, 12:23


mimoi - 2007-02-16, 14:27


Wyadaje mi sie jednak, że stałaby sie pewnego rodzaju usprawiedliwieniem pewnej, hmmm nieodpowiedzialnosci za swoje i cudze życie. Obawiam sie, że przez wiele osób traktowana byłaby jako pewnego rodzaju środek antykoncepcyjny. A tych ci u nas dostatek.



A nadgorliwość jest gorsza od ...
Nadopiekuńczość wobec społeczeństwa tyż.

Blanka R-W - 2007-02-16, 17:04

Zapewniam, że daleko mi do nadopiekuńczości wobec społeczeństwa. Widzę jednak rozwiązanie niechcianej ciąży nieco inne niż aborcja, która jest w całkowitej sprzeczności z moim sumieniem. oczywiście jest to tylko moje zdanie. Wydaje mi sie jednak że lepiej zapobiegać niż ... Może zatem lepiej uświadamiać. Nie chodzi mi tu o bajke skąd siebiorą dzieci ale może o uświadomienie konsekwencji jakie płyną dla naszego życia po tzw. wpadce czy tez ładniej mowiąc nieplanowanej ciąży. Czy nie lepiej powszechnie uswiadomic dzialanie srodkow antykoncepcyjnych ? A co dalej idzie zapewnic ich dostepność i przystepnosc na rynku.
Alicja46 - 2007-02-16, 17:16

W krajach, w których aborcja jest dozwolona a równocześnie działają inne czynniki jak dostępność środków antykoncepcyjnych, pomoc społeczna oświata itd. aborcji jest najmniej. I o to nam chodzi!
mimoi - 2007-02-16, 17:33

W krajach, w których aborcja jest dozwolona a równocześnie działają inne czynniki jak dostępność środków antykoncepcyjnych, pomoc społeczna oświata itd. aborcji jest najmniej. I o to nam chodzi!



Mnie również dokładnie o to.

A odnioslam się do wypowiedzi poprzedniczki, bo nie podoba mi się gdybanie, że ludzie ( "ludzie czyli nie ja" ? ) pod wpływem takiego to a takiego przyzwolenia nagle pokażą diabielskie oblicze i masowo będą stać w kolejce po aborcje. Nie widze żadnego uzasadnienia dla takiego przypuszczenia.

Gruszka - 2007-02-16, 17:56

Wiecie co? przeczytałam wszystko uważnie i jestem zdegustowana, szczególnie wypowiedziami młodych pań i panów, np inuk - dla mnie, to jest przypadek beznadziejny, podpadajacy pod mocher, /bez obrazy/ ale naprawde chce mi sie warczeć. Jabłko, - jestem z Tobą. Aborcja powinna byc dla kazdego kto chce ja wykonac. To moje zycie, zdrowie i sumienie - odczepcie się od mojego brzucha, Osobiście ciąża mi juz nie grozi ale lubię miec wolną wolę i możliwości realizowania tego co JA chcę a nie tego co mi się zaleca z uwagi na dobro tego czy owego. Wcale nie mówię, że pk powinna sie w pierwszej kolejnosci zając problemem aborcji, ale program powinien zawierać takie sformułowania, żeby "furtka pozostała otwarta" w tym temacie. Pozdrawiam myślących inaczej.
humanistka - 2007-02-16, 19:08

Wydaje mi się, że myślenie o aborcji jest zależne od naszego "kręgosłupa moralnego". Chociaż przecież tak nie musi być. Jakiś czas temu nie miałam jeszcze zdania na ten temat. Nawet chyba byłam przeciwna. Sama nie wiem dlaczego. Teraz myślę, że kobieta powinna mieć pozostawiony wolny wybór. Przecież to ona powinna decydować o własnym życiu i o tym jak ono się potoczy. Jak wyżej napisano "odczepcie się od mojego brzucha". Może i jest to brutalne, ale jeżeli kobieta jest zdeterminowana na wykonanie aborcji, to nic i nikt nie będzie w stanie jej powstrzymać. Nawet prawo. Dla mnie ten "embrion", to od samego początku człowiek, chociaż wcale tak nie wygląda. Mimo to nie jestem przeciwna aborcji. Teoretycznie żyjemy w wolnym kraju. Każdy ma prawo do decydowania o sobie. Może w tej sprawie niech zdecydują kobiety, w końcu to nie mężczyźni robią sobie "skrobankę".
Alicja46 - 2007-02-16, 19:13

http://wiadomosci.gazeta....5.html?skad=rss

W temacie aborcji partia już działa i to z sukcesem. PiS I PO razem! ( boją sie kobiet)

Gruszka - 2007-02-16, 20:10

Moi drodzy, przecież to nie tylko chodzi o aborcję. Jak zaczyna sie jakis "drażliwy" temat od razu widać kto i na ile jest tolerancyjny, kto i na ile szanuje wybór innego człowieka, można pogadać , ale mój jest wybór i moje jego konsekwencje. I to by było na tyle. Życzę miłych snów.
jablko - 2007-02-16, 21:08

http://wiadomosci.gazeta....5.html?skad=rss

W temacie aborcji partia już działa i to z sukcesem. PiS I PO razem! ( boją sie kobiet)



Hmmm. Ten link się nie otwiera. Można prosić o powtórkę ?

Alicja46 - 2007-02-16, 21:36

http://wiadomosci.gazeta....5.html?skad=rss

Teraz może będzie dobrze!

[ Dodano: 2007-02-16, 21:40 ]

basza111 - 2007-02-17, 02:55

Ja rozumiem wolnoś ale nie kosztem czyjegoś życia. Jeżeli już dochodzi do poczęcia to jest to już proces który jeśli przerwiemy to wpływa to na zakończenie nie naszego życia ale tego małego dziecka któremu juz bodajże od 2 tygodni od poczecia bije serduszko. Ja nie rozumiem jak to możliwe żeby z takim uporem twierdzi że jest to ciało kobiety skoro to jest prawie już osobne życie. I jeszcze ściema z tym że płód to jeszcze nie dziecko, że w łonie matki jest to tylko troche białka. Weźmy sytuacje w której dziecko jest w 6 miesiącu w łonie matki i jeśli sie je usunie to tyllko płód, ale są przecież przypadki że rodzą się wcześniaki w tym czasie i moga samodzielnie ży no co jest ja tu nie widze logiki.
Usuwanie ciąży to jest bardzo samolubna i nie konsekwentna dziedzina ludzka. Jeśli uprawiam seks musze sie wiąza z ryzykiem ciąży, usuwanie dla kariery czy przez strach że będzie ciężko to kpina. Pomyślcie jakby np. w czasie ciąży usunięty został np. Elvis Presley, Jan Paweł II, Mickiewicz, Piłsudski, czy np. Konopnicka, Skłodowska Curie ile świat by stracił. Jaka mamy pewnośc że nie usuwa sie właśnie takie dzieciątka które mogło by kimś ale nie dało mu sie szansy bo matka chciał dkończy studia, albo została sama bo ojciec był sk... i ja zostawił. Ale to nie są powody dla których powinno sie niszczyc życie czowieka zwłaszcza tego malego bezbronnego. Albo pomyślcie o tym że "matka" usuwa dziecko bo chce dokończy studia, a jakby tak ta matke rodzice usuneli to nie dane byloby jej nawet tej uczelni zobaczyc. Pozdrawiam serdecznie i prosze was abyście przeczytali tego posta i nie skakali mi do gardła zaraz. A tu link do tego jak wygląda ten "element kobiecego ciała" po usunięciu xxx

jablko - 2007-02-17, 11:22

"bodajże od 2 tygodni od poczecia bije serduszko."

Gdzie ta młodzież się takich rewelacji dowiaduje ? Zapewne od celibantów i celibantek z Kościoła Katolickiego. Ale ich problem życia seksualnego i rodziny przecież nie dotyczy. Łatwo dywagować i teoretyzowac za murami klasztornymi...

Lekcja nie odrobiona. To się dzieje dopiero ok. 5-6 tygodnia - wtedy dopiero rozwija się system nerwowy płodu.

Abstrahując od prawa wolnego wyboru kobiety do decydowania o swoim ciele i jego "zawartości"...
Naprawdę - urodzić, to jeszcze nic. Ważniejsze po stokroć jest WYCHOWAć CZłOWIEKA. Człowiekiem zaś stajemy się właściwie całe życie (bo to jest proces) a nie w spektakularnym momencie połączenia plemnika z komórką jajową.

Ale do miejsca PO urodzeniu dziecka, to już wyobraźni i odpowiedzialności co poniektórym nie wystarcza.... Przecież w razie gdyby się jednak patologicznie dziecko wychowało (bez miłości, bez środków materialnych, w rodzinie z marginesu), to będzie można ukarać takowego osobnika karą śmierci. Wtedy to juz nie będzie człowiek tylko zwyrodnialec... sam sobie winny, prawda ?

YarKoS - 2007-02-17, 13:08

Ponieważ aborcja wywołuje duchy i upiory (także dzienne) proponuję poszukać odpowiedzi na następujące pytania (w oderwaniu od kontekstu Partii Kobiet):
1. Dlaczego aborcja w naszej kulturze objęta jest tabu?
2. Jakie podejmujemy działania, aby się z tego tabu obmyć?
3. Na czym polega strach przed aborcją (kulturowy, społeczny, fizyczny, psychiczny)?
3. Jaki jest możliwy kompromis?

basza111 - 2007-02-17, 14:08

zdjęć. buhaha. A kwestia lepiej zabić niż źle wychować mnie nie przekonuje i wiedziałem że zostane porównany do moherowego bereta bo tak jest najlepiej jak się nie ma argumentów zmieszać kogoś z błotem. dobra serce bije później ale bije ono samodzielnie a pozatym dostałem odpowiedź mało treściwą pełną bardziej nabijania się ze mnie niż starania się czegoś wytłumaczyć. Właśnie to jest typowe, udawanie światłego i postępowego a w praktyce ograniczania się do oplucia paroma słowami człowieka myślącego inaczej. Ja już nie będe dawał "drastycznch" zdjęć martwego człowieka ale wpiszcie w google grafika aborcja a zobaczycie jak wygląa usunięte "ciało kobiety" to nie tylko trochę białka. Pozdrawiam i nie obrzucam błotem jak mnie obrzucono. Aha i kwestia dlaczego wyśmiano mnie że od katechetów zdobywam wiedze akurat to co myśle oparte jest na mojej prywatnej etyca a nie z Radia Maryja.
Grzegorz - 2007-02-17, 15:04


Alicja46 - 2007-02-17, 15:07

Sprawa aborcji jest sprawa bardzo trudną i dlatego każda kobieta powinna rozpatrzyć ją we własnym zakresie. Są różne światopoglądy i różne stanowiska w tej sprawie. Prawo stanowione nie powinno być tworzone z punktu widzenia jednego światopoglądu i nie może narzucać rozwiązań w imię jakiejś ideologi.
Sprawdzonym na świecie rozwiązaniem które zapewnia najmniejszą ilość aborcji jest jej dopuszczalność z powodu : zagrożenia życia, zdrowia kobiety, spowodowane gwałtem, oraz ze względów społecznych przy równoczesnym rozwinięciu pomocy społecznej matce pragnącej urodzić dziecko, dofinansowanie środków antykoncepcyjnych, a także intensywnej akcji uświadamiającej zarówno młodzież jak i dorosłych.
I do takiego rozwiązania dąży większość kobiet biorących udział w dyskusji.
Aborcja w większości krajów jest dopuszczalna do 12 tygodnia włącznie. W późniejszym stadium aborcja jest dopuszczalna jeżeli zagrożone jest życie kobiety.
Kobiety chcą być traktowane jak pełnowartościowy człowiek, który ma prawo do życia, zdrowia i szczęścia.
Przedkładanie wartości życia płodu nad wartością życia kobiety jest zwyrodniałym spojrzeniem na świat. Jak bardzo trzeba nienawidzić kobiet jeżeli ich życie uznaje się za nieważne?
JP II robiąc z Włoszki, która wybrała życie dziecka nienarodzonego odmawiając leczenia - błogosławioną, uznał jej prawo do decyzji o swoim życiu.
Nie wszystkie kobiety w Polsce chcą być święte. Ale decyzja powinna należeć do zainteresowanej kobiety.

jablko - 2007-02-17, 16:53

Kolega ma rację, ale i jednocześnie nie.

Płód w koszu na śmieci wygląda bardzo, bardzo paskudnie. A jeszcze paskudniej osobno rączka, nóżka, główka...
Gdy chodziłem do podstawówki, nie było jakichś dziwnych polemik, czy aborcja jest dobra czy zła, pokazali nam film, jak wygląda skrobanka, i po wszystkim. Niektórzy mało się nie porzygali jak na żywo lekarz rozrywał na kawałki płód, czyli dziecko.
Jesteś za aborcją, zobacz taki film, a od razu zmienisz zdanie..



Przecież w Polsce nie jest dopuszczalna aborcja jak już widać rączki, nóżki itp.
Te filmy to nadużycie i manipulacja na naiwniakach.

W praktyce aborcje w przeszłości były (i powinny być w przyszłości) dokonywane tylko i wyłącznie na etapie gdy był tylko zlepek komórek, czyli zygota.

Grzegorz - 2007-02-17, 17:39


YarKoS - 2007-02-17, 17:55

Tak. Film był o autentycznej aborcji. Pokazywany dzieciom w szkołach podstawowych, ku niezdrowej uciesze i podnieceniu radykalno-klerykalnej części pożal się boże pedagogów. I wyrządził tym dzieciakom więcej zła, niźli wyrządziłoby puszczenie filmu zgoła innego, czyli jak do zapłodnienia dochodzi. Nie rozumiem tej ekscytacji niezidentyfikowanymi szczątkami ludzkimi przy jednoczesnym publicznym wyrażaniu obrzydzenia do filmów pokazujących sex. I nie zrozumiem tego nigdy. I nawet proszę się nie wysilać, żeby mi tłumaczyć. Szczątki są ohydne, sex jest cudowny.

Zapomniałem dodać. Operacje polegające na wycinaniu tkanki, aby pozbyć sie raka też nie należą do miłych i estetycznych. I nie pokazuje się ich dzieciakom ani nikomu, ponieważ wycięcie tkanki rakowej potrafi uratować zycie. Tak samo są wypadki, kiedy życie matki może uratować aborcja. Żyjąc posród ludzi i posługując się ich językiem, często się z nimi komunikuję. Pośród tych ludzi są także kobiety, bo kobiety to też ludzie, gdyby ktoś jeszcze tego nie zauważył. I te ludzie-kobiety mi mówiły takie rzeczy o uczuciach im towarzyszących podczas niechcianej ciąży, że włos mi się jeżył. Każdy włos. Dlatego proszę mi nie mówić, żeby nie porównywać ciąży z rakiem. Proszę się zastanowić, porzucić swoją podwójną moralność i zastanowić się jeszcze raz.

Halszka - 2007-02-17, 18:26

Zgadzam sie z Toba w zupelnosci.
17 tysiecy dzieci umiera codziennie z glodu!. 500 tys rocznie umiera kobiet z powiklan okoloporodowych na swiecie.
Miliony kobiet cierpia na ostra " post partum " depresje ktora jest nieleczona i czasami trwa przez cale zycie. Nie leczona dlatego ze KK naucza ze w sposob naturalny matka kocha swoje dziecko i jesli ma jakiekolwiek odczucia negatywne zwiazane z porodem i ciaza to tylko dlatego ze jest zla matka.
Czy wiecie ze najwiecej aborcji dokonuja kobiety ktore juz maja swoje dzieci.
KK naucza: bog dal dziecko , bog da na dziecko. Co maja wiec powiedziec dzieci mieszkajace na ulicy w Moskwie, Buenos Aires etc, ktore do snu utulaja sie wachajac klej.
Co w koncu maja powiedziec te dzieci ktore umieraja z glodu.
Te matki ktore musza rodzic w takich warunkach , gdyby mialy mozliwosc usuniecia ciazy napewno by tego dokonaly... Nie ma bowiem nic gorszego jak nie byc wstanie nakarmic swoje glodne dziecko albo nie dac mu lekarstwa..
O mlodej kobiecie ktora miala seks ze swoim chlopcem i zaszla w ciaze niektorzy na tym forum mowili ze " no jak sie rozkracza nogi..". To jest ochydne. Szczatki ludzkie mnie zupelnie nie przerazaja. Ale przeraza mnie fakt ze w dalszym ciagu w Polsce KK stara sie zrobic z seksu obzydlistwo. Ja tego doznalam osobiscie. I dlugo mi zajelo abym sie z tego wyzwolila.
Nieszkam w Kanadzie. Kobieta moze dokonywac aborcji na zyczenie.
Moze pracowac , uczyc sie i ma prace nawet po 40 tce. ...
A mimo tego Kanadyjczycy bardzo pomagaja slabszym i chorym na calym swiecie.
Dostep do antykoncepcji i edukacji nie sprawila ze natychmiast wszyscy staja sie niemoralni.
Pozdrawiam . Wybaczcie brak polskiej czcionki.

Grzesiek1972 - 2007-02-17, 18:27

Przerażające są też filmy i zdjęcia z egzekucji, mordów. Nawet filmy które są dostępne w kinach takie bywają. Skoro filmy mają zastrzeżenie - dozwolony od lat 12, 15, 18. Jakie zastrzeżenie powinien mieć taki film - o zabiegu aborcji? W jednym z powiatowych miast (oddalonym od Warszawy o ok.1oo km) kilka lat temu szkoły wycofały rezerwację biletów na film o małym czarodzieju - Harym P. - podobno propaguje czarną magię, okultyzm i okrucieństwo.

Powtórzę: Nie samą aborcją żyje człowiek.

[ Dodano: 2007-02-17, 18:31 ]

Grzegorz - 2007-02-17, 18:33


Grzesiek1972 - 2007-02-17, 18:38

Obawiam się, że tego tematu nie można traktować, "zero-jedynkowo".
Grzegorz - 2007-02-17, 18:42


Grzesiek1972 - 2007-02-17, 18:50

A jakby Cię zgwałcili?
Grzegorz - 2007-02-17, 19:41


Grzesiek1972 - 2007-02-17, 19:48

Nie zgadzam się z tym, ale muszę powiedzieć, że pięknie to napisałeś.
Grzegorz - 2007-02-17, 19:58


YarKoS - 2007-02-17, 20:32


Dlatego gdybym został zgwałcony i zaszedł w ciążę, poniósł bym konsekwencje swych działań.


Swych? Rozumiem, że sam byś się zgwałcił? Zazdroszczę, mnie się jeszcze nie udało.

mimoi - 2007-02-17, 20:41

"Pomyślałbym wtedy, nie jest to wina tego dziecka, to moja wina..."

Acha! to kobieta jest winna gwałtu ! Domniemanego! Rzekomego ! Dobrze jej tak.

Zrobiło mi się niedobrze po przeczytaniu cześci tego posta. Trzeba byc potwronie ograniczonym, żeby wypisywać takie bzdury.

Asiu - 2007-02-17, 20:46

Dlatego gdybym został zgwałcony i zaszedł w ciążę, poniósł bym konsekwencje swych działań. Bo każdy podejmuje jakieś decyzje i to właśnie one składają się w przyszłości na coś takiego jak domniemany przypadkowy gwałt.



Taaaak, czyli znowu mamy bardzo głębokie stwierdzenie, że to kobieta jest winną gwałtu. O jakich działaniach mówisz? Założyła za krótką spódnicę?
A może masz na myśli prawo przyczyny i skutku w wersji bardziej złożonej - prawo karmy. Tylko, że wtedy możemy przypuścić, że 'wyskrobany' płód również ponosi konsekwencje swych działań z poprzednich wcieleń.

Bardzo łatwo tak sobie 'głęboko' rozważać problem gwałtu na forach internetowych. Pisać okrągłe, ładnie brzmiące zdania.
Prawda jest taka, że jak tego nie doświadczysz, nigdy nie będziesz wiedział. W moim odczuciu to naprawdę podłe - ferować wyroki i oceniać zgwałcone kobiety.

Grzegorz - 2007-02-17, 21:08


mimoi - 2007-02-17, 21:15


Nie chodzi też o zbyt krótką kieckę, ale o głupotę, by wpaść w coś takiego jak gwałt.



Że co proszę ? Przeginasz i to mocno.

YarKoS - 2007-02-17, 21:16


Do pytania o jakiś samogwałt, prostuję, odpowiadałem na pytanie kolegi - A co być robił na miejscu Kobiety jakby ciebie zgwałcili?

Nie chodzi też o zbyt krótką kieckę, ale o głupotę, by wpaść w coś takiego jak gwałt.



Mylisz trzecią zasadę dynamiki Newtona z Plotyńską wizją rzeczywistości. Niestety, należy w logicznym rozumowaniu posługiwać się Newtonem, Plotyn obok logiki nawet nie stał. Jeżeli ktoś wykonuje akcję gwałtu (podejmuje działanie) to ofiara jest bierna. Zatem nie widzę możliwości, aby strona bierna stawała się aktywną i przenosiła na siebie działania. To proste. Napisałeś, że jako zgwałcona kobieta poniósłbyś konsekwencje swych działań. Ergo, bredzisz.

Co do drugiego zdania, to już zakrawa co najmniej na kiepski żart, a mówiąc wprost na chamstwo, by nazywać ofiarę gwałtu głupią. Podobnie jak w momencie kiedy sugerowałeś, że feminizm bierze się z niedomagań, po czym solennie się tego wypierałeś, otrzymujesz drugie ostrzeżenie.

Asiu - 2007-02-17, 21:21

Mój poziom rozwoju duchowego jest zbyt wysoki bym myślał płytko.



jablko - 2007-02-18, 11:36

Grzegorz napisał:
A tak w ogóle, to lepszą kwestią jest rozpatrywanie sprawy rozrywanie płodu odkurzaczem, albo skrobanie łyżeczką, a nie czy jakaś tam aborcja jest dobra czy zła. Za Określeniem dziwnym, jakaś aborcja, nikt nie widi ani nie slyszu o rozrywaniu na kawałki dziecka, myśli tylko o surrealistycznym usunięciu czegoś tam.

Widze, że cały czas jesteś pod wrażeniem tego filmu zobaczonego w podstawówce, i nas również usiłujesz nim epatować....

A więc powtórzę jeszcze raz:

W aborcjach dokonywanych w normalnym i rozsądnym czasie nie widać żadnych części ciała. Jest tam tylko skrzep. I to jest ta różnica, o którą nam chodzi. Dziecko z systemem nerowowym czuje ból przy usuwaniu. Zygota w zasadzie nie czuje. Dziecko urodzone na świat i wychowywane w patologicznej rodzinie, oprócz bólu fizycznego cierpi jeszcze bardziej - bo psychicznie.

A w życiu, pełnym trudnych i koniecznych wyborów, cały czas chodzi o zachowanie proporcji. Wybór mniejszego zła. To nas ratuje.

Czy Ty Grzegorzu tego nie rozumiesz ? Jesteś skrajny i oderwany od rzeczywistości. W sposób typowy dla mężczyzn (sorry ;) TEORETYZUJESZ.

Nie zachowujesz równowagi - ergo - grzeszysz.

wojciechowska_j - 2007-02-18, 15:08

obserwuję ten temat od dłuższego czasu i mam mnóstwo mieszanych odczuć. opowiem krótką historię a wy odpowiedźcie mi co powinna zrobić matka mojej przyjaciłoki.

Ola przyszła na świat w bardzo biedej rodzinie. ojciech chlał i lał matkę. Była ich już piątka dzieciaczków. Ola to najmłodsza pociecha mamy. Wiele razy opowiadała mi historię swojego życia. było w tym wiele smutku i goryczy. Ale była też i miłość. miłość matki do swych dzieci. Może w warunkach tej biedy i patologii powinna mama ją wyskrobać, żeby było lżej, no zawsze jedna buzia do wykarmienia mniej?

trochę ironizuję, ale tak naprawdę zastanawiam się poważnie nad tym problemem. trudno mi zająć jasne i jednoznaczne stanowisko.
Czy sprowadzając aborcje do zjawiska łatwo dostepnego i powszechnie akceptowanego nie pozbędziemy się z naszego życia wrażliwości?

wiem, wiem na świecie umiera całe mnóstwo dzieci z głodu, chorób, samotności - ale może lepiej byłoby zając się rozwiązywaniem tych problemów a nie ich unikaniem czy wręcz zabijaniem. Trudności przed któymi stajemy w życiu wzbogacają nas jako istoty ludzkie.

Dla mnie pokonywanie trudności jest częścią życia, która rozwija i pomaga mi zrozumieć jego sens.

Obecnie wszyscy zmierzamy w kierunku by naszym dzieciom było lepiej niż nam. A moze zamiast tego powinniśmy sprawić by nasze dzieci były lepsze od nas.

Oczywiście wybór należy do każdej z nas indywidualnie.... ale może pamiętajmy aby się tą wolnościa nie zachłysnąć.

Alicja46 - 2007-02-18, 16:02

Już któraś z pań napisała na tym forum, że kobieta która może mieć dziecko to i tak go urodzi a ta co zdecydowanie nie chce dziecka to lepiej żeby go nie miała.
Moja młodość przypadała na okres kiedy aborcja była na życzenie. Znam kilkoro młodych ludzi którzy zjawili się na tym świecie ze względu na to że " najwyżej pójdę na skrobankę" a jak przyszło co do czego to ciąża została zaakceptowana bez zastrzeżeń. Żadnej kobiecie aborcja nie sprawia przyjemności. Łatwiej pogodzić się z niechcianą ciążą jeżeli jest to "mój i tylko mój wybór". Natomiast przymus rodzi reakcję odwrotną. Dlatego aborcja w Polsce, jak na prawie całym świecie, powinna być dopuszczona ze względu na życie i zdrowie kobiety, ze względów społecznych ( bieda, gwałt) oraz ze względu na uszkodzenie płodu. Natomiast przecież dopuszczenie aborcji nie przeszkadza w rozwijaniu pomocy kobiecie by mogła urodzić i wychować dziecko. Domy dla matek z dziećmi, świadczenia socjalne, płatne urlopy wychowawcze - wszystko co tylko nam przyjdzie do głowy i na co nas będzie stać by KOBIETA CHCIAŁA urodzić.

Grzegorz - 2007-02-18, 16:41


mimoi - 2007-02-18, 17:00

mimoi
Że co proszę ? Przeginasz i to mocno.

Nie przeginam, dostałem ostrzeżenie za to stwierdzenie, że trzeba być głupim, by wpaść w coś takiego jak gwałt, ale to wyrwane z kontekstu stwierdzenie, nieuwzględniające wcześniejszych stwierdzeń. Oceń całość a nie część.

Pamiętaj, nie jest ważne pojedyncze drzewo, zwróć uwagę na las, wtedy pojmiesz całość.




Pan kaznodzieja lubi jak widzę odwracać kota ogonem. Demagogia na stałe wdrukowana w emploi.

To dobrze, że są rozsądni moderatorzy na tym świecie - dostałeś ostrzezenie i bardzo słusznie. Nota bene, piszac o czymś staraj się mieć pojęcie o problemie. Twoja sugestia, że to kobieta jest winna gwaltu nie zostala wyjęta z kontekstu. Tak samo jak stwierdzenie w ostatnim poście, że "trzeba byc głupim, żeby paść ofiarą". Radzę trzy razy pomysleć zanim ponownie napiszesz coś równie poniżej krytyki. I radzę dorosnąć.

Na tym kończę, dla mnie w tym temacie i w dyskusji z tobą już tylko "kisielewski".

Grzegorz - 2007-02-18, 21:23


YarKoS - 2007-02-27, 10:41

Post przeniesiony z osobnego tematu

MENER - 2007-02-27, 11:40

Po zmianie konstytucji każda kobieta której ABW,Policja,CBŚ,CBA,SG,AW czy Kontrwywiad czy jaka jeszcze inna franca udowodni wyjazd w celu aborcji do Szwecji zostanie po powrocie do Polski postawiona przed Sądem i wtrącona do wiezienia gdzie do końca życia będzie odsiadywać wyrok dożywocia...
To nie jest żart bynajmniej.

Anka_70 - 2007-03-02, 11:19

Chyba zaczynamy ze złej strony. Państwo powinno walczyć o godne życie dziecka już narodzonego, wspierać rodziny czy samotnych rodziców, ułatwiać procedury adopcyjne, tworzyć jak najwięcej rodzin zastępczych, gwałt, ciąża nieletniej-jak najlepszą pomoc psychologa, rozwój domów samotnej matki- czy gdyby kobieta (i jej partner) wiedzieli, że mają za sobą wsparcie finansowe i jakiekolwiek inne, gdyby wiedzieli, że jeżeli nie są w stanie podołać obowiązkom rodzicielskim, dziecko od razu znajdzie kochającą rodzinę, która je bez żadnych problemów będzie mogła zaadoptować, będą się starać o tak ryzykowny i zagrażający zdrowiu kobiety zabieg jak aborcja?
Ja w swoim sumieniu nie mogę się pogodzić z aborcją, ale ponieważ mam takie a nie inne sumienie, nie mogę się zgodzić z obojętną, jeżeli nie okrutną polityką wobec rodzin. Powinniśmy zmienić to drugie, a w ten sposób problem pierwszy stopniowo sam przestanie istnieć.



Chyba nie my zaczynamy od tego zacznijmy. Temat aborcji został wywołany do tablicy przez polityków, znowu. Tym razem chcą wpisać życie od poczęcia do konstytucji. Otóż uważam, że stwierdzenie, że nie jest to dla nas temat priorytetowy w tej chwili, jest błędem.
Jeżeli my kobiety mamy w tej chwili jakieś palące sprawy, to jest to temat aborcji.
Nie dlatego, ze my wywołujemy ten temat, ale jeśli będziemy milczeć, albo nie zajmiemy jasnego stanowiska w tej sprawie, sobie będziemy mogły podziękować, za to co przygotuja nam panowie posłowie na najbliższe lata.

Nikt nikogo nie zmusza do aborcji, aby jej zapobiegać nalezy ludzi edukować, nalezy przestać ich straszyć tajemniczymi konsekwencjami, które sa powodowane przez środki antykoncepcyjne. Należy zwiększyć dostępność owych środków, ale... na dzień dzisiejszy nie wolno nam dopuścić do wpisania do Ustawy Zasadniczej chronienia życia poczętego. Jeśli tak się stanie, nikt nie zmusi lekarza do wykonania legalnego zabiegu w szpitalu, nawet jeśli na szali zostanie położone zycie kobiety.

Nie znaczy to bynajmniej, że aborcja zniknie.... Ten sam lekarz zrobi to za pieniądze po godzinach....

Asiu - 2007-03-02, 17:24

Otóż uważam, że stwierdzenie, że nie jest to dla nas temat priorytetowy w tej chwili, jest błędem.
Jeżeli my kobiety mamy w tej chwili jakieś palące sprawy, to jest to temat aborcji.
Nie dlatego, ze my wywołujemy ten temat, ale jeśli będziemy milczeć, albo nie zajmiemy jasnego stanowiska w tej sprawie, sobie będziemy mogły podziękować, za to co przygotuja nam panowie posłowie na najbliższe lata.


Zgadzam się całkowicie. Rozumiem, że temat jest trudny i budzi wiele emocji, ale jakieś stanowisko Partia Kobiet powinna zająć. Nawet jeżeli miałoby to być jedynie stanowisko, że powinno być przeprowadzone referendum wśród osób, których ten problem bezpośrednio dotyczy, czyli kobiet przed menopauzą.

YarKoS - 2007-03-02, 18:12


Partia Kobiet uważa za konieczne:
1. Monitorowanie skutków działania ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - wprowadzenie precyzyjnych instrumentów badawczychdo corocznego rzetelnego sprawozdania z wykonania tej ustawy (edukacja seksualna, dostęp do legalnej aborcji tak by jej dostępność nie była uzależniona od odwoływania się do klauzuli sumienia)
2. Kontrola działania ustawy, po to by dopasować ją do wymagań kobiet.


Anka_70 - 2007-03-02, 19:06


joanna - 2007-03-02, 19:58

po dzisiejszych rewelacjach , poprawka, Giertych trzeba iśc na manify

[ Dodano: 2007-03-02, 20:10 ]

Grzegorz - 2007-03-02, 23:18


joanna - 2007-03-02, 23:41

panowie , też powinniście iść i protestować , wszystkie laski odejdą z tego puebla
Halszka - 2007-03-03, 03:58

Kobiety Polskie. NIe wiecie co robicie. Jak stracicie prawo do aborcji stracicie wszystko. KK ma was gdzies. Dla nich nie macie wartosci. Moze do gotowania. Oddajecie prawo do decydowania dla takego Leppera ktory molestuje kobiety, Giertycha , ktory nigdy nie wstal do dziecka jak plakalo.
Ruszcie sie. Protestujcie.

niezależna - 2007-03-03, 08:35

Do uchwalenia zmiany w konstytucji trzeba kwalifikowanej większości głosów w sejmie tj. 2/3 + 1 i mam nadzieję, że do uchwalenia tych zmian nie dojdzie. Jednakże znane jest przekupstwo polityków i całkowitej pewności w tym przypadku nie mam, jeżeli chodzi o PO. To LPR wywołało burzę w sprawie aborcji i nawet wśród PIS-aków są różne zdania - prezydent jest za pozostawieniem status quo, czyli istniejącego stanu rzeczy. LPR postawiło sprawę na ostrzu noża, żądając nawet prawa do uśmiercenia kobiety w imię ratowania najwyższej, ich zdaniem wartości, czyli "życia poczętego", ale procent poparcia tej partii w społeczeństwie jest nikły. Dużo psują krwi społeczeństwu swoimi pomysłami i poglądami, ale mam nadzieję, że tu będą nieskuteczni. Jeżeli jednak podniesiono kwestię aborcji, to teraz jest szansa na wypowiedź PK w tej kwestii i ostrzeżenie tych panów, że należałoby się liczyć z PK. Chyba, że znowu zaistniała partia, która boi się jednoznacznie w tej kwestii wypowiedzić. W takim razie partia ta będzie lekceważona przez obecnych polityków, jako nic nie znacząca "partyjka" sfrustrowanych kobiet. W Portugali doprowadzono do referendum i 60% społeczeństwa wypowiedziało się za aborcją, a było to jedno z państwa ultrakatolickich. Niestety tam rządzi socjaldemokracja, a u nas konserwatywna prawica.
MENER - 2007-03-03, 09:09

Do uchwalenia zmiany w konstytucji trzeba kwalifikowanej większości głosów w sejmie tj. 2/3 + 1 i (...) (...) Niestety tam rządzi socjaldemokracja, a u nas konserwatywna prawica.



Jaka to prawica toż to czysta bolszewia...
Dajcie mi człowieka a paragraf sie znajdzie - to słynne słowa bolszewickiego nadprokuratora niejakiego Wyszyńskiego. To wypisz - wymaluj dewiza "zioberkowego" cherubinka

Uchwalić zmiany konstytucji nie uchwalą ale za to ile z tym jest i będzie zamieszania. I właśnie o to chodzi. "Nasi" reprezentacji nie zajmują sie tym czym potrafią bo na niczym sie nie znają to wynajdują tematy zastępcze im większe emocje w narodzie tym lepiej bo widać ze zajmują sie wielkimi problemami - mundurki w szkołach, brud na samochodach i nacjonalizacja macic polskich kobiet - ważne jest koryto i nic więcej. Załamanie systemu emerytalnego z powodu okradania go przez wszystkich co bliżej koryta: Prokom, świątynia opatrzności i co tam jeszcze a że za rok , dwa nie będzie pieniędzy dla emerytów to co nas - PiS-iorkowych pomazańców to obchodzi.

Ludzie! Ratujmy co sie da bo nad tym narodem wisi katastrofa biologicznej zagłady. To czego nie dokonał Hitler, Stalin to robią teraz "reprezentanci" narodu. Na naszych oczach zrywana się ciągłość pokoleń a "nasi przedstawiciele" mają to w głębokim poważaniu.

Alicja46 - 2007-03-03, 10:50

Walka o godność poczętego
newsyUdało się to mimo zmasowanego oporu "przedłużaczy" - grupy posłów, którzy nie chcą zmiany konstytucji. Do tej pory, zamawiając kolejne ekspertyzy, odwlekali przyjęcie przez komisją sprawozdania.

Wczoraj przedłużacze i przyspieszacze (czyli zwolennicy szybkiej nowelizacji konstytucji) zasiedli po przeciwnych stronach sejmowej Sali Kolumnowej. Do grupy przyspieszaczy przysiadła się rzecznik praw dziecka Ewa Sowińska. Szeregi przedłużaczy zasiliła wiceminister sprawiedliwości Beata Kempa (posłanka PiS), a także Jolanta Szczypińska i Marek Suski - zaufani Jarosława Kaczyńskiego. Choć nie są członkami komisji, wspierali swą koleżankę Jadwigę Wiśniewską odwołaną dzień wcześniej z funkcji przewodniczącej za przedłużanie prac komisji. Po stronie przedłużaczy zasiadł też Tadeusz Cymański (PiS).

Nowy przewodniczący komisji Franciszek Stefaniuk (PSL) usiłował poddać pod głosowanie propozycje zmian w konstytucji. Przedłużacze stawili opór. Szczypińska i Suski żądali wyjaśnień, czy zmiana konstytucji pociągnie za sobą konieczność zmiany ustawy antyaborcyjnej. - Czy zgwałcona kobieta będzie przez państwo zmuszona do urodzenia dziecka? Czy taka sytuacja nie spowoduje radykalizacji przeciwników ochrony życia poczętego, jeśli dojdzie do referendum nad zmianą w konstytucji? - pytali.

- Zakończyliśmy już dyskusję, teraz są głosowania - usiłował ich spacyfikować Stefaniuk. - Mamy prawo zadawać pytania na każdym etapie - nie ustępowała Szczypińska. - Przecież zmieniamy tylko konstytucję - uspokajał Andrzej Mańka (LPR). - Na razie - dodał.

- Obawiam się, że zmiana konstytucji może pociągnąć za sobą zmiany w prawie - ostrzegła wiceminister Kempa. - Może się pojawić wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, jak po zmianie konstytucji interpretować istniejące prawo.

- Jeżeli zapiszemy ochronę życia od poczęcia, to co będzie z ochroną zarodków powstałych w wyniku zapłodnienia in vitro? Czy takie zapłodnienie to też "poczęcie"? I czy ktoś, ktoś niechcący stłucze probówkę, będzie odpowiadał za zabójstwo? - chciała wiedzieć Izabela Jaruga-Nowacka (SLD). - Dlaczego nie dostaliśmy dwóch zamówionych ekspertyz? - denerwowała się Małgorzata Radziszewska (PO). - Obecność eksperta na tym etapie nie jest konieczna. A ekspertyz dostali państwo 18 - odpierał Stefaniuk. W końcu udało mu się doprowadzić do głosowania.

Zdecydowano, że życie poczęte miałoby w konstytucji występować w przepisie mówiącym, że przyrodzona i niezbywalna godność człowieka jest źródłem jego praw i wolności. Ta godność miałaby przysługiwać "od poczęcia". Za tym zaproponowanym przez Dariusza Kłeczka i Małgorzatę Bartyzel (PiS) przepisem, głosowali wszyscy przyspieszacze. Przedłużacze - z PO, PiS i SLD nie wzięli udziału w głosowaniu. Z wyjątkiem Damiana Raczkowskiego (PO), który się wstrzymał.

Mańka oraz Anna Sobecka (RL-Ch) zgłosili wniosek mniejszości, aby dopisać do konstytucji, że życie ludzkie jest chronione "od momentu poczęcia do naturalnej śmierci".

Platforma oświadczyła, że wycofuje posłów z komisji w proteście przeciw sposobowi jej pracy.

• W niedzielę na placu Defilad w Warszawie odbędzie się Wielki Marsz Solidarności Kobiet. Żądają taniej antykoncepcji i edukacji seksualnej w szkołach

Źródło: Gazeta Wyborcza

joanna - 2007-03-03, 11:07

nie bądżmy beztroskie , trzeba zamanifestować kobiecą solidarność , przecież może dojść do referendum , kształtujmy opinię publiczną poprzez zdecydowaną postawę -solidarność kobieca bez względu na światopogląd , nie - wobec okrucieństwa i przemocy wobec kobiet , ta poprawka jest pogańskim barbarzyństwem
niezależna - 2007-03-03, 11:14

Ta cała komisja i głosowanie w niej przypomina raczej dyktaturę. To całe zarządzanie przez PIS, LPR i Samoobronę zaczyna przypominać początki starego PRL-u - wtedy była dyktatura proletariatu, a teraz wygląda to na dyktaturę katolicką z zawłaszczaniem wszystkich dziedzin życia społeczeństwa, celem wprowadzenia jedynie słusznych poglądów i moralności. Ani słowa o kobiecie i jej konstytucyjnym prawie wyboru - widać, że kobieta nie jest wartością dla rządzących - można poświęcać jej życie w imię "najwyższej wartości czyli życia poczętego" Życie kobiety nie przedstawia w tym wypadku żadnej wartości -kobiety, czy musimy dać się tak traktować? Z jednej strony wiem, że to temat zastępczy, odwracający uwagę od istotniejszych problemów, które dotkną nas za parę lat (ZUS i brak pieniędzy na emerytury i renty, problemy służby zdrowia i ukryta eutanazja związana z limitami NFZ), ale wtedy będzie już rządziła inna ekipa i ona spije to piwo, które nawarzy obecna koalicja. Czas wyjść na manifestacje i chociaż pokazać, żę jeszcze kobiety mają prawo do głosu. Inaczej moherowe bereciki załatwią to za nas wraz z ekipą rzadzacą.
lidiab - 2007-03-03, 13:28

Mimo wszystko czuję się bezradna, traktowana jak obywatel drugiej kategorii. Hasło "kobieta biały murzyn Europy" w Polsce zyskuje nowy, jakże autentyczny wymiar. Mamy siedzieć cicho, robić to co nam dyktują, a nasze życie jest mniej warte od "ideoligii" rządzących. Mam wrażenie, że w Polsce prawa człowieka nie dotyczą kobiet.
Jestem za referendum. Jednak mimo wszystko nie pomijałabym mężczyzn. Uważam, że powinni mieć głęboką świadomość, że są współtwórcami /mam na myśli to bardzo dosłowne znaczenie/ problemu kobiet, które decydują się na dokonanie aborcji. Referendum, które dotyczyłoby tylko kobiet utwierdzałoby pogląd, że mężczyzna w życiu dziecka /ojciec/ nie ma znaczenia, a kobieta ze wszystkim powinna radzić sobie sama.

Grzegorz - 2007-03-03, 14:18


MENER - 2007-03-03, 17:07

Referendum w tej sprawie nie jest chyba najlepszym wyjściem . Dla 95% (!?!?) Polaków nie ma alternatywy - zygota jest nietykalna - przynajmniej w/g statystyk Kościoła Katolickiego w Polsce tak myśli 95% polaków którzy figurują w rejestrach KK. Taki punkt widzenia trzeba akceptować . Trzeba jednak toczyć batalie o to żeby to 100% kobiet miało prawo decydować o sobie. Wolność wyboru, wolność stanowienia o sobie samym jest wydaje sie najwyższą wartością człowieka - nie ma wartości w obronie której wolno ją człowiekowi odebrać. Spółka jednojajowych bolszewików i faszystów oczywiście od tego zaczyna urzędowanie, od ograniczania WOLNOŚCI WYBORU.

Tak chętnie kaczyści sięgają do słów papieża Polaka a przecież on postanowił odejść i nikt mu wolności wyboru nie zabrał.
Spór który kaczyści razem z faszystami sprowadzają do aborcji w istocie rzeczy spór dotyczy właśnie WOLNOŚCI WYBORU.

A tak przy okazji lepiej prowadzić krucjatę przeciw aborcji niż zajmować sie takimi bzdurnymi sprawami jak walący sie w gruzy system emerytalny czy dogorywający model tzw. służby zdrowia.

joanna - 2007-03-03, 18:05

jeszcze o wolności " tyle ,że jest błąd nierównie większy niż choćby największy błąd wolności . to rezygnacja z wolności w imię nie popełniania błędów " ks. prof. dr hab.Tomasz Węcławski
jedyna postać wolności w jakiej ona ma sens :"jako wolności tego oto człowieka - w jego własnym imieniu i w jego własnej niczym niezastąpionej historii" ks. Tomasz Węcławski
W lutowym numerze ZNAKU w rozmowie "Duchowy atlas świata"
To też jest głos kościoła , niestety słabo słyszalny , powinniśmy się domagać dialogu z tym nurtem kościoła

[ Dodano: 2007-03-03, 19:25 ]

Feministka - 2007-03-03, 21:33

Czas wyjść na manifestacje i chociaż pokazać, żę jeszcze kobiety mają prawo do głosu. Inaczej moherowe bereciki załatwią to za nas wraz z ekipą rzadzacą.



Jutro jest Marsz Solidarności Kobiet w Warszawie (12.00, Plac Defilad, przed Teatrem Dramatycznym) przeciwko planowanym zmianom w konstytucji i dalszym zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej.

Więcej tutaj:http://www.feminoteka.pl/news.php?readmore=1450

Niestety nie będę mogła tam być, ale mam nadzieję, że Warszawianki (i nie tylko) tłumnie się pojawią !

megi - 2007-03-03, 23:57

Witam serdecznie,
Również jestem przeciwko traktowaniu kobiety jako inkubatora i ograniczaniu jej prawa o stanowieniu o swoim życiu. Jasne, że czym innym jest traktowanie aborcji jako środka antykoncepcyjnego, a czym innym świadome korzystanie z tego prawa w sytuacjach dla kobiety wyjątkowych.
Popieram pogląd, że podniesienie poziomu edukacji w zakresie planowania rodziny, odpowiedzialności za podejmowanie decyzje (jak np. decyzja o współżyciu seksualnym) jest konieczne. Jest to jednak trudne wyzwanie. Nie wystarczy informowac o konsekwencjach takiej odpowiedzialności, o środkach antykoncepcyjnych. To zawsze tylko słowa (chociaż często i tych brakuje). Wiedza praktyczna jest bezcenna. Myślę, ze pomysł wykorzystywania lalek do pokazania nastolatkom, z czym wiąze się decyzja o zostaniu rodzicem (a decydując się na współżycie, podejmujemy taką własnie decyzję), jest cennym pomysłem. Jednak biorąc pod uwagę fakt obecnych priorytetów decydentów edukacji w Polsce, daleki od możliwości realizacji. A szkoda, bo słowa mają wprawdzie moc, ale osobiste doświadczenia są bezcenne.

aishaafidda - 2007-03-05, 12:03

Jestem zoną i matką czwórki dzieci.
Jestem przeciwnikiem aborcji.
Zgadzam sie z Giertychem ze powinno się tego zakazać, bo to morderstwo.Zakaz aborcji to rzecz dobra .
Aborcji nie moza traktwać jako cześć planowania rodziny.
Planowac należy ciąże, a nie usuwanie jej.

Natomiast jesli już zakazać aborcje z urzedu - to należy tez powolac z urzędu do istnienia placówki, gdzie kobiety te dzieci urodzą i bedę mogly zostawic. CZy kobiety czy dziewczynki, czy z gwaltu czy z kazirodztwa.

No i jeslil są jakies wady genetyczne, to jezeli rząd zakazuje usuwać takie ciąze- to musi powolac do istnienia placówki opiekujace sie takimi dziecmi z wadami genetycznymi, dac pieniadzena ich wychowanie , opiekę, leczenie itod.

Najtrudniejsza sprawa to zagrozenie zycia dla kobiety. Bo coz jezelil ma ona jeszcze kilkoro innych dzieci w domu.
dzisiaj kobieta moze wybrac co w takie sytuacji zrobic, a tak ciaz znaczylaby dla niej smierc- musialaby umrzec....
Tak więc panstwo musialby zapewnic opiekę nad jej dziecmi, jesli panstwo skazalo ją na smierc....

Jest wiele aspektów na ktore nalezy zwrócic uwagę i znaleźć rozwiazanie zanim sie taką ustawę wprowadzi w zycie...

Zasadniczo jestem przeciw aborcji, ale widze wiele roznych problemow jakie wynikną gdy z urzędu zakaze się jej ...:(

Chociaz podziemie aborcyjne bedzie wowczas i tak dzialalo...:(

Ehh smutne to są sprawy...

Jestem tez przeciwna przyzwoleniu na aborcję z urzędu, bo to prowadzi do nadużyc i masowego zabijania poczetych dzieci.

YarKoS - 2007-03-05, 12:15

Jestem tez przeciwna przyzwoleniu na aborcję z urzędu, bo to prowadzi do nadużyc i masowego zabijania poczetych dzieci.


Jak w Auschwitz?

aishaafidda - 2007-03-05, 12:23

Yarkos- czytać ze zrozumieniem to uczą w 1 klasie szkoly podstawowej....

Czy masz z tym jeszcze problemy?

Grzegorz - 2007-03-05, 13:39


MENER - 2007-03-05, 13:52

Sprowadzanie całej kwestii do samej aborcji jest CELOWYM ZABIEGIEM PROPAGANDOWYM. Tak robili już właśnie ideowi ojcowie Giertychjugend i kaczystowskiej falangi czyli funkcjonariusze hitlerowskiej Rzeszy - tamci też "ratowali" Europę i cały świat przed Żydami i Cyganami. Tymczasem wcale nie o to chodzi. CHODZI O TO ŻEBY TO KOBIETY DECYDOWAŁY O SOBIE. Nie ma prawa żaden polityk dysponować ciałem i duszą drugiego człowieka. Nawet Najjaśniejsza Najjaśniejszość i Najwyższa Najwyższość Pan Podwójny Nadprezydent Najjaśniejszej IV RP nie ma prawa ograniczać wolności wyboru drugiemu człowiekowi. Cała batalia idzie właśnie o to żeby KOBIETY MIAŁY PRAWO DO DECYDOWANIA O SOBIE.

I żeby nie było to tamto - nie jestem zwolennikiem zabiegu aborcji. Ale mam alergię na wszelkie próby ograniczania drugiemu człowiekowi wolności wyboru.

Zaczyna się ograniczeń wolności wyboru w imię dobra najwyższego a kończy sie Trybunałem Norymberskim.

Strona 1 z 41, 2, 3, 4


Pokrewne wątki

[97-04]Galant EAxA/W- Prosze o pomoc
Wywiad z Gretkowską
MOTO-CHAMP Bydgoszcz
ASO - tu chwalimy i wieszamy psy
projekt lancer
Jeśli nie Lancer to co czyli jakie inne autka rozważaliście?
Widziane na drodze
NIE obowiązkowi szczepień i karom
Opony zimowe i felgi
Najstarsza Carisma w Klubie :-)
[FAQ] Amortyzatory.
rozmiary felg do Carismy
Misie w naszej rodzinie cz.1
Pomorska Akcja "Krew Ratuje Życie"
uschnięta carmona
Skupisko wypowiedzi z for dyskusyjnych / Indeks
Odnośniki,